7 OBSZARÓW SZCZĘŚCIA

Dotyk natury, czyli „witamina N” polecana zwłaszcza kobietom

Dotyk natury, czyli „witamina N” polecana zwłaszcza kobietom

Od dawna wiadomo, że kontakt z przyrodą bardzo dobrze wpływa na ogólne samopoczucie oraz stan psychiczny człowieka. Zapach kwiatów, świeże powietrze, szum wody, zieleń drzew, wszystko to wycisza, koi zmysły i relaksuje. Badania pokazują, że zwłaszcza kobietom Matka Natura jest szczególnie bliska i ma na nie zbawienny wpływ.

Wyższa samoocena

Kari Hennigan[1] z Instytutu Psychologii Transpersonalnej w Kalifornii przeprowadziła badania wśród kobiet w wieku 24–55. Okazuje się, że te które żyją blisko natury, nie tylko mają mocniej ugruntowane poczucie własnej wartości, ale również lepszą samoocenę własnego ciała. Wynika to z tego, że zdecydowanie mniej obcują ze środkami masowego przekazu, które promują przesadnie szczupłą sylwetkę i ogólnie wyidealizowany wygląd.

To właśnie kobiety są szczególnie wrażliwe na wszelkie doznania, jakie przynosi natura. Mają też bardziej naturalne poczucie troski i odpowiedzialności o środowisko.

Mniejszy stres

Miejskie życie w dłuższej perspektywie może męczyć. W dużej mierze uzależnione jest ono od spraw zawodowych, gdzie kobiety są szczególnie narażone na stres, zmęczenie i silne emocje. Do tego obowiązki i codzienne problemy domowe. Warto czasem uciec od zgiełku miasta, hałasu i spędzić kilka godzin na łonie przyrody. Brak odgłosów cywilizacji, do których tak przywykliśmy, ma niezwykły wpływ na nasze skołatane nerwy. Dopasowujemy się do rytmu natury. Oddech staje się bardziej regularny i głębszy, a tętno zwalnia.

Kontakt z przyrodą redukuje poczucie niepokoju, zmniejsza napięcie i pozytywnie wpływa na nasz układ nerwowy. Mózg lubi niewymuszoną uwagę, gdy nie musimy koncentrować się na konkretnym przedmiocie czy zadaniu do wykonania. Dodatkowo zieleń obniża poziom kortyzolu – hormonu stresu.

Więcej szczęścia

Natura działa niezwykle kojąco na osoby z zaburzeniami lękowymi czy depresją. Dzięki niej częściej chce nam się uśmiechać i patrzymy bardziej optymistycznie na świat. Obcowanie z naturą zwiększa świadomość zmysłową, gdyż mamy dużo więcej bodźców, które możemy obserwować, słuchać i wąchać.

Słońce i świeże powietrze

Wszyscy wiemy, że drzewa dostarczają tlenu, ale wchłaniają również zanieczyszczenia i filtrują powietrze. Przebywanie wśród nich sprawia, że oddychamy czystym i świeżym powietrzem. Spacer po lesie to doskonała forma dotlenienia naszego mózgu oraz całego organizmu.

Dotyk natury, czyli „witamina N” polecana zwłaszcza kobietom

Nawet 10 minut na słońcu to idealny i naturalny sposób na dostarczenie witaminy D, która wpływa na stan naszych kości i odporność.

Większa kreatywność i energia

Przebywanie pośród przyrody powoduje, że odpoczywa przede wszystkim nasz mózg. Doskonale się resetuje i uwalnia od nadmiernej ilości informacji. Dzięki temu poprawia się nasza zdolność koncentracji, pamięć i abstrakcyjne myślenie. Kontakt z naturą jest tak dobroczynny również dlatego, że używamy wtedy wszystkich zmysłów. Piękne widoki, zieleń drzew, błękit nieba, szum fal czy śpiew ptaków to rzeczy, na które kobiety są szczególnie wrażliwe.

Gdy czujemy się pozbawione sił, chęci do działania, zamiast sięgać po kolejną filiżankę kawy, powinnyśmy pójść na spacer do parku, popływać w jeziorze czy poleżeć na łące. Zdecydowanie skuteczniej zredukuje to nasze zmęczenie oraz doda energii, wyostrzy zmysły i dobrze wpłynie na nasze samopoczucie.

Obcowanie z przyrodą to ogromna przyjemność, tylko musimy na nowo nauczyć się czerpać z niej radość i siłę. A zatem drogie Panie nie kombinujmy, nie komplikujmy i nie szukajmy wymówek, tylko zanurzmy się w naturze!


[1] Kari Hennigan, Therapeutic Potential of Time in Nature: Implications for Body Image in Women, Ecopsychology, Vol. 2, No. 3, Kalifornia 2010

(0 Votes)

mgr Milena Grzywińska

Promotorka zdrowego odżywiania i stylu życia. Ukończyła studia magisterskie w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym na kierunku Dietetyka w 2016 roku. W trakcie studiów odbyła liczne praktyki w placówkach szpitalnych, poradniach dietetycznych oraz zakładach produkcji żywności. Od tego czasu swoje doświadczenie poszerzała poprzez pracę w Poradni Chorób Metabolicznych, konsultacje pacjentów szpitalnych, a także opracowywanie indywidualnych jadłospisów. Prowadzi pacjentów klinicznych m.in. po zabiegach chirurgicznych, cukrzycowych, otyłych, z zaburzeniami hormonalnymi oraz alergiami i nietolerancjami pokarmowymi. W wolnym czasie uwielbia testować nowe przepisy, którymi dzieli się ze swoimi pacjentami. Najważniejsza zasada to: szybko, zdrowo i smacznie.