Slow jogging - bieganie dla tych, którzy nie lubią biegać!

RUCH I CIAŁO

Slow jogging - bieganie dla tych, którzy nie lubią biegać!

Czujesz presję albo wyrzuty sumienia, bo wszyscy wokół biegają lub ćwiczą? Nienawidzisz biegać, męczyć się i pocić? Wypróbuj slow jogging – bezpieczny bieg, który jest… wolniejszy od spaceru.

Co to jest slow jogging?

Tradycyjne bieganie może skończyć się zadyszką, która nie pozwala złapać oddechu, przyśpieszonym tętnem, kolką, zakwasami, a przede wszystkim przykrym uświadomieniem sobie braku kondycji. Nadmierne eksploatowanie organizmu podczas aktywności fizycznej może także prowadzić do skurczów mięśni i innych dolegliwości ze strony układu mięśniowo-szkieletowego. Nic więc dziwnego, że wielu z nas, w tym szczególnie osoby starsze i borykające się z rozmaitymi kontuzjami, rezygnuje z regularnych treningów biegowych, bojąc się o własną kondycję i nie chcąc pogłębiać urazów.

Tytułowy slow jogging to natomiast bieganie, a właściwie truchtanie w bardzo wolnym tempie. Może być uprawiane przez każdego, bez względu na wiek, kondycję czy wagę. To jogging w tempie na tyle wolnym, abyśmy mogli swobodnie rozmawiać. W języku japońskim slow jogging jest nawet nazywany "niko niko”, co oznacza uśmiech. W tym rodzaju aktywności fizycznej chodzi bowiem właśnie o czerpanie przyjemności z biegania.

Jak trenować slow jogging?

Istotą treningów slow joggingu jest bardzo stopniowe i ostrożne zwiększanie tempa truchtu. U podstaw slow joggingu leży bowiem przekonanie, że organizm należy powoli przygotowywać na dodatkowy wysiłek. Innymi słowy, sprinty w początkowym etapie przygody z aktywnością fizyczną są tutaj wysoce niewskazane.

Twórcą tej techniki jest profesor Hiroaki Tanaka, założyciel japońskiego Instytutu Fizjologii Sportu. Przez lata badał on wpływ różnych form aktywności na samopoczucie i organizm człowieka. Chciał znaleźć aktywność skuteczną, ale jednocześnie na tyle prostą, aby mógł uprawiać ją każdy, nawet osoby starsze czy te, które nie miały wcześniej wiele wspólnego ze sportem. Slow jogging, również dzięki spokojnym i ostrożnym treningom okazał się być świetnym rozwiązaniem.

Technika slow joggingu

W slow joggingu niezwykle istotne jest to, aby podczas biegu zawsze lądować na śródstopiu. Gdy lądujemy na pięcie, obciążamy bowiem kolana, biodra, lędźwie, co może narazić nas na bolesne kontuzje. Wysklepienie stopy działa natomiast jak naturalna amortyzacja, dzięki czemu takie bieganie jest łagodne i możemy uprawiać je niemal „bezszelestnie”, zmniejszając jednocześnie obciążenie stawów i mięśni. Początkowo może to być trudne, ponieważ większość z nas podczas biegu zwykle ląduje na pięcie. Spróbujmy jednak na początku przygody ze slow joggingiem potruchtać boso, do tyłu lub lekko podskakując. Z czasem nabierzemy wprawy!

Pamiętajmy również o sylwetce. Wyprostujmy plecy, podbródek unieśmy lekko do góry. Oddychajmy naturalnie, tak by nasz organizm dostosował rytm oddechów do rytmu kroków.

Jak zacząć slow jogging? Pół godziny truchtania 6 razy w tygodniu lub godzina 3 razy w tygodniu z pewnością przyniosą zauważalne efekty. Co ważne, nie musimy biec trzydziestu minut w czasie jednej sesji. Możemy to robić mniejszymi partiami, np. rano w drodze na przystanek czy do sklepu, ale także w pracy czy w domu. Slow jogging zakłada bowiem wspomniane stopniowe zwiększanie biegowego wysiłku.

Technika slow joggingu

Efekty slow joggingu

Slow jogging wpływa na organizm równie pozytywnie jak klasyczne bieganie, ale nie jest dla niego tak obciążający. Wzmacnia serce, płuca i mięśnie, nie obciąża stawów, nie powoduje kontuzji oraz nie wywołuje zadyszki ani zmęczenia. To idealna aktywność dla biegaczy powracających do treningów po długotrwałej kontuzji czy dla osób starszych.

To ponadto skuteczny sposób na odchudzanie. Godzina slow joggingu daje podobny wydatek energetyczny jak godzina szybkiego biegu. Spacerowicze, nawet jeśli nas wyprzedają, wykorzystują mniej mięśni i tym samym spalają mniej kalorii. Pokonując truchtem dystans 5 km, możemy spalić nawet 300 kcal. Aby osiągnąć podobny efekt podczas zwykłego spaceru, musielibyśmy przejść trasę nawet 2 razy dłuższą.

Slow jogging a bieganie

Kiedy truchtamy w wolnym tempie, w naszych mięśniach nie odkłada się kwas mlekowy. To właśnie on wywołuje zmęczenie i bolesne zakwasy. Slow jogging, w przeciwieństwie do klasycznego biegania, można praktykować codziennie.

Regularne truchtanie w rytmie slow zwiększa też wydolność organizmu i wzmacnia mięśnie całego ciała, od mięśni nóg, przez mięśnie pośladków, brzucha i grzbietu, aż po mięśnie rąk. Tego rodzaju bieg japoński, tak jak każda aktywność o umiarkowanej intensywności, świetnie dotlenia mózg, poprawiając naszą pamięć i koncentrację. Spokojne, niewyczerpujące bieganie przeciwdziała także demencji starczej.

Chociaż profesor Hiroaki Tanaka, twórca i popularyzator slow joggingu zmarł w 2018 roku, jego metoda biegania żyje i zdobywa coraz większe rzesze zwolenników. Warto pamiętać, że często odwiedzał on Polskę i także w naszym kraju promował tę formę aktywności. Może zatem warto mu zaufać? Przyjemny i nieobciążający sposób na poprawę kondycji i obniżenie masy ciała, to tandem, który docenimy przy okazji każdej sesji interwałów czy wycieńczającego treningu na siłowni :)

(1 Vote)

DrGaja

DrGaja napęd na zdrowie

Śledź nas na Instagramie @drgaja