W żywieniu najmłodszych istotna jest nie tylko dobrze zbilansowana dieta, ale także jakość składników, z których sporządzane są posiłki. Tymczasem według angielskich badań, mniej niż 2 / 100 pakowanych lunchy spożywanych przez dzieci w szkołach podstawowych, spełnia podstawowe normy żywieniowe.

Lunche dla dzieci – czy wiemy, co się w nich znajduje?

Otyłość wśród dzieci to globalny problem oraz jedno z najpoważniejszych wyzwań dla zdrowia publicznego w XXI wieku. Chociaż w ciągu ostatnich 10 lat ilość słodkości w pojemnikach na lunch spadła, wciąż jest wyższa niż ta zalecana przez fachowców. Niepokoi także niedobór niezbędnych witamin i minerałów, a to za sprawą braku świeżych produktów roślinnych.

Szacuje się, że ponad połowa dzieci ze szkoły podstawowej bierze do szkoły suchy prowiant. W 2006 r. wprowadzono osiem standardów dotyczących gotowych obiadów.

W badaniu przeprowadzonym przez naukowców pod kierownictwem dr Charlotte Evans w School of Food Science and Nutrition w Leeds porównano jakość odżywczą lunchów ze szkół podstawowych w 2006 r. oraz w 2016 r. Wyniki opublikowane w styczniu bieżącego roku w czasopiśmie BMJ Open[1] nie napawają optymizmem. 

Niepokojące wyniki

Jak wynika z przeprowadzonej analizy, odsetek zestawów lunchowych, spełniających wszystkie osiem standardów żywności nadal kształtował się na niezwykle niskim poziomie: w 2006 r. było to 1,1% r., a w 2016 niewiele więcej, bo 1,6%.

W niektórych przypadkach pakowane lunche uległy poprawie, ale nadal dominowały w nich słodkie i słone przekąski oraz słodkie napoje. Zdecydowana większość nie zawiera też odpowiedniego poziomu wartości odżywczych.

Okazuje się, że dzieci, które biorą suchy prowiant do szkoły, są bardziej narażone na brak wystarczającej ilości składników mineralnych niż koledzy, którzy jedzą obiad w szkole. Najczęstszym „wkładem” do kanapki nadal jest wędlina, a produkty roślinne, jak świeże warzywa, owoce, sałatki czy pasty warzywne, stanowią mniej niż 1% zapakowanego lunchu. 

Konieczne są kompleksowe rozwiązania

Interwencje, takie jak program Smart Lunchbox, mające na celu poprawę pakowanych obiadów odniosły pewien sukces. Program zwiększył zarówno średnią wielkość porcji, jak i częstotliwość dostarczania owoców, warzyw i produktów mlecznych, a także ograniczył pikantne przekąski. Niestety nie przyniósł istotnego wpływu, jeżeli chodzi o redukcję słodkich napojów i produktów.

Lunche dla dzieci – czy wiemy, co się w nich znajduje?

Rozwiązanie problemu będzie wymagało skoordynowanego wysiłku. Jednym z pomysłów jest zapewnienie darmowych warzyw sałatkowych w szkołach podstawowych. Ważne jest regularne wsparcie, a także porady i szkolenia dla szkół oraz edukacja rodziców w zakresie zdrowego żywienia. 

[1] https://bmjopen.bmj.com/content/10/1/e029688