Jak wynika z monitoringu oraz ocen służb sanitarnych dotyczących jakości wody przeznaczonej do spożycia, do najczęściej występujących przekroczeń w wodach podziemnych można zaliczyć między innymi mangan i ołów. Pierwiastki te nie tylko pogarszają właściwości wody, ale wchodząc w reakcję z innymi związkami mogą mieć poważne konsekwencje dla naszego organizmu.

Czy „kranówka” jest bezpieczna? Co kryje się w naszych rurach?

Ołów ze względu na silne własności toksyczne oraz zdolności kumulowania się w organizmie ludzkim, może być niezwykle szkodliwy dla naszego zdrowia, zwłaszcza dla ośrodkowego i obwodowego układu nerwowego.

Naukowcy z Washington University w St. Louis postanowili przyjrzeć się unikalnej formie dwutlenku ołowiu PbO2. Jak zauważa profesor inżynierii środowiska Walter E. Browne w McKelvey School of Engineering Daniel Giammar, PbO2 nie występuje naturalnie w środowisku, ponieważ nie ma tam związków, które mogłyby go utlenić. Utleniaczami mogą być natomiast środki dezynfekujące, z których jednym jest powszechnie stosowany w uzdatnianiu wody chlor[1]. Węglanowe ciała stałe ołowiu są produktami korozji, które tworzą się na wewnętrznych powierzchniach linii serwisowych i to właśnie chlor sprzyja przekształceniu węglanu ołowiu w dwutlenek.

Niebezpieczny mangan

Czy „kranówka” jest bezpieczna? Co kryje się w naszych rurach?

Z kolei mangan jest substancją, z którą możemy się zetknąć zarówno w przypadku wód powierzchniowych, jak i podziemnych. Zazwyczaj jest wynikiem rozpuszczania skał, jednak zdarza się, że jego obecność jest wynikiem szkodliwej działalności człowieka.Mangan należy do najczęściej występujących przekroczeń w wodach podziemnych. Sprawa jego oddziaływania na zdrowie człowieka jest kwestią kontrowersyjną, niektóre wyniki badań wskazują jednak, że może mieć negatywny wpływ na stan czynnościowy organizmu.W obecności tak silnych utleniaczy, jak chlor i dwutlenek ołowiu, mangan przekształcany jest w tlenek manganu, który działa jak katalizator, zwiększając szybkość konwersji węglanu ołowiu w dwutlenek ołowiu.Odkrycia dokonano w Washington University przypadkiem, kiedy przeprowadzano kolejny eksperyment z wodą wodociągową, rurami ołowiowymi i chlorem, aby zweryfikować wytwarzanie się dwutlenku ołowiu. Nad projektem pracowała nowa studentka, która do wody miała dodać pierwiastki powszechnie w niej występujące, jak wapń, magnez, sód i chlorek. Tymczasem przez pomyłkę zamiast magnezu dodała mangan.Amerykańskie badania mogą pomóc w określeniu, w jaki sposób inne interakcje chemiczne wpływają na szybkość transformacji ołowiu. Dalsze badania nad zrozumieniem, jakie reakcje oddziałują na szybkość jego utleniania mogą stanowić przełom, który będzie miał realny wpływ na zdrowie.

Domowe uzdatnianie wody

Wobec niepokojących wyników badań, a także coraz bardziej popularnego trendu na picie wody z kranu, dobrze byłoby najpierw zbadać jej jakość w lokalnym zakładzie wodociągowym czy stacji sanepidu. Informacje o jakości wody są również dostępne na stronach przedsiębiorstw wodociągowych w Internecie.

Warto też pomyśleć o filtrowaniu wody z kranu. Dzięki filtrom np. z użyciem aktywnego węgla, „kranówka” będzie nie tylko smaczniejsza, ale przede wszystkim bardziej czysta i bezpieczna. Na rynku mamy różne rodzaje filtrów – zarówno te montowane przy głównym zaworze wody, jak i nakręcane na wylewkę czy wygodne w użyciu dzbanki i butelki filtrujące.

[1]  https://www.sciencedaily.com/releases/2019/07/190722115933.htm