Żeby lepiej zapoznać się z tym tajemniczym krajem, umawiam się z Emily, moją koleżanką z Nowej Zelandii, która od dwóch lat mieszka w Rijadzie i uczy angielskiego na uczelni dla kobiet. Opowiada mi o arabskiej kulturze i przy okazji podrzuca kilka „urodowych trików”, których nauczyła się od poznanych podczas zajęć Saudyjek.

Arabki słyną z pięknych oczu w migdałowym kształcie, promiennej, oliwkowej cery i starannie wyprofilowanych brwi. W Arabii Saudyjskiej kobiety szczególnie zwracają uwagę na odpowiedni wygląd twarzy i dłoni – zazwyczaj tylko tyle pokazują światu, ponieważ z uwagi na wymogi obyczajowe noszą abaje (długie, luźne szaty) i chusty zakrywające włosy.

Wysokiej jakości abają, torebką czy butami mogą zademonstrować swój wysoki status społeczny. Do tego, rzecz jasna, nienaganny makijaż… i można ruszać na zakupy do luksusowego centrum handlowego.

Arabia Saudyjska - Rijad
Stolica Arabii Saudyjskiej, Rijad, nocą – feeria świateł i luksusowe wieżowce

Pachnie, nawilża, odświeża… czyli niezastąpiona woda różana!

Słodko pachnąca i znacznie łatwiejsza w uzyskaniu niż olejek – woda różana to jeden z najbardziej znanych kosmetyków Bliskiego Wschodu. Arabki wykorzystują ją od wieków do pielęgnacji skóry i włosów – woda różana ma bowiem całe mnóstwo zastosowań: łagodzi oparzenia słoneczne i trądzik, odświeża, zapobiega puszeniu się włosów, a nawet może wystąpić w roli środka do demakijażu.

Wodę różaną bardzo łatwo można przyrządzić w domu: wystarczy kilka kwiatów róży i gorąca woda! Obrywamy płatki z róż i starannie płuczemy je w chłodnej wodzie, po czym wrzucamy do garnka. Zalewamy je dwiema szklankami wrzącej wody, przykrywamy i czekamy, aż ostygnie. Potem wystarczy odcedzić namoczone płatki, a gotową wodę można przechowywać w lodówce do tygodnia. Używamy na przykład jako klasycznego toniku!

Emily podsuwa mi też patent na wykorzystanie wody różanej i dobrodziejstw nowoczesnej technologii, a dokładniej… zamrażarki! No tak, to luksus nie zawsze dostępny w pustynnej oazie. Chodzi o zamrożenie wody różanej w formie małych kosteczek – w woreczku czy specjalnym pudełku. Potem bierzemy jedną różaną kostkę i przecieramy skórę na twarzy i szyi, aż kosteczka zupełnie stopnieje, i pozostawiamy do wyschnięcia.

"Woda różana lekko napina skórę i zmniejsza widoczność porów, to jedno, ale w takiej zamrożonej formie sprawia, że krew krąży szybciej i mamy piękne rumieńce!”, wyjaśnia Emily, której o patencie opowiedziała znajoma Saudyjka. „Robię to raz albo dwa razy na tydzień, chyba, że upał jest nie do zniesienia, to wtedy częściej."
Woda różana
Woda różana to jeden z najstarszych kosmetyków, stosowanych na Bliskim Wschodzie

Olej arganowy

Równie ważnym naturalnym kosmetykiem, stosowanym od stuleci przez Arabki, jest olej arganowy, wytwarzany z drzewa arganowego (arganii żelaznej) – na jeden litr olej trzeba zużyć ponad 35 kilogramów owoców! To złocisty eliksir piękności, którego z powodzeniem można użyć jako nawilżającego balsamu albo maseczki regenerującej włosy.

W suchym, wymagającym klimacie Arabii Saudyjskim ochrona skóry przed palącym słońcem to konieczność. Olej arganowy natłuszcza skórę i chroni ją, sprawdzi się też do pielęgnacji paznokci – kilka kropel wtartych w płytkę paznokcia wzmocni ją i zregeneruje. Można też moczyć dłonie w roztworze oleju z ciepłą wodą, wystarczy nawet pięć minut takiej nawilżającej kąpieli, aby osiągnąć zbawienny efekt!

„Olej arganowy jest znany też jako eliksir młodości, bo podobno działa przeciwzmarszczkowo!”, zdradza mi Emily. „Dam ci znać, jak się sprawdzi… za parę lat!”, śmieje się.
Olej arganowy
Olej arganowy, pozyskiwany z owoców arganii żelaznej, to drugi słynny naturalny arabski kosmetyk, zwany „eliksirem urody”, a nawet „eliksirem młodości”!

Kardamon, czyli jedna z najdroższych przypraw świata

Wieść niesie, że Saudyjczycy uwielbiają kardamon, importują bardzo duże jego ilości i dodają go do całego szeregu dań. Czarna kawa z kardamonem to jeden z symboli arabskiej gościnności i świetnie współgra z lokalnymi słodkościami, na przykład z luqaimat, drobnymi pączuszkami zanurzonymi w miodzie. Jestem pewien, że mój imiennik, Miód Manuka z Nowej Zelandii, dobrze by się spisał przy tym deserze!

Kardamon ma też różne inne właściwości, oczyszczające czy wzmagające apetyt. Napar z kardamonu – garść ziaren zalana szklanką gorącej wody – z kolei dobrze rozgrzewa i przyda się w zimniejszych klimatach. Przyprawa ta jest też uważana za silny afrodyzjak… zastanawiam się, czy tak samo działają balsamy z olejkiem kardamonowym?

Kardamon
Kardamon, ulubiona przyprawa Saudyjczyków, dodaje wyjątkowego aromatu czarnej kawie.

Tak, tym razem, jeśli chodzi o przywożenie pamiątek, nie będę miał problemów… pół walizki zajmują buteleczki z olejem arganowym, a drugie pół buteleczki z wodą różaną… mam nadzieję, że nic mi się nie rozbije po drodze… i że zmieści się jeszcze mała paczuszka kardamonu!

Zdjęcia:

  • Rijad: https://pixabay.com/en/riyadh-saudi-arabia-city-night-2197496/
  • Woda różana: https://pixabay.com/en/rose-water-glass-blossom-bloom-3411891/
  • Olej arganowy: https://pixabay.com/en/gold-traditional-argan-oils-3141304/
  • Kardamon: https://pixabay.com/en/cardamom-spices-food-ingredient-390599/