„Świat jest mały” - to najprostsze stwierdzenie, jakie przychodzi nam do głowy, chcąc pisać o „sześciu stopniach oddalenia”. W pewnym stopniu wszyscy ludzie są nawzajem ze sobą spokrewnieni, ale przyznać trzeba, że zastanawiamy się nad tym niezwykle rzadko. A warto się temu przyjrzeć.

W pewnym stopniu wszyscy ludzie są ze sobą spokrewnieni
W pewnym stopniu wszyscy ludzie są ze sobą spokrewnieni

Czym jest sześć stopni oddalenia?

Otóż według teorii sześciu stopni oddalenia, każdego z nas dzieli tylko sześć kontaktów od innej, dowolnie wybranej osoby na świecie. Znaczy to, że liczba stopni znajomości między dwiema dowolnymi osobami w całej populacji ludzi na ziemi nie jest większa niż sześć.

Jak działa teoria sześciu stopni oddalenia?

Każdy z nas zna kogoś, kto poprzez swoich znajomych może dotrzeć do kolejnych znajomych i w ten prosty sposób, dzięki kolejnym sześciu kontaktom, każdy, zwykły człowiek może mieć kontakt lub przekazać jakiś list czy upominek sławnym osobom, aktorom, politykom itp.

Przez znajomych docieramy do kolejnych znajomych
Przez znajomych docieramy do kolejnych znajomych

Czy ktoś badał teorię „małego świata”?

Oczywiście, że tak. Na początku lat 60, Michael Gurevich, matematyk z Massachusetts Institute of Technology wykonał pierwsze badania, które dotyczyły funkcjonowania sieci społecznych. W kolejnych latach, austriacki matematyk Manfred Kochen przeprowadzał eksperymenty, które miały odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób ludzie są ze sobą powiązani? Jednak najważniejszy eksperyment przeprowadził Stanley Milgram i po tym właśnie eksperymencie zdefiniowano teorię sześciu kroków.

Na czym polegał eksperyment Stanleya Milgrama?

Wbrew pozorom, to było bardzo proste zadanie. Milgram namówił 300 mieszkańców dwóch sąsiednich stanów położonych w środkowej części kraju (mowa tu o Nebrasce i Kansas), żeby wzięli udział w eksperymencie. Polegał on na przekazaniu przesyłki pewnemu brokerowi w Massachusetts, czyli stanie odległym o około 2308 km. Ale był jeden warunek - uczestnicy badania mogli prosić o pomoc tylko swoich znajomych. Co się wydarzyło?

Otóż przesyłka dotarła do adresata w Bostonie, a wystarczyło ją przekazać równo sześć razy. I to była podstawa do powstania teorii, która zapewnia, że dwóch przypadkowo wybranych mieszkańców kuli ziemskiej dzieli jedynie sześć poziomów znajomych.

Czy ktoś sprawdzał to w Polsce?

Leszek Talko, dziennikarz związany z „Gazetą Wyborczą” chcąc zastosować teorię sześciu stopni próbował dotrzeć do kilku światowej sławy postaci sportu, polityki, nauki i kina. Niestety, próby dotarcia do np. Moniki Belucci, Stevena Spielberga czy byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego zakończyły się na drugim, maksymalnie trzecim znajomym znajomego. Dziennikarz stwierdził, że ta teoria po prostu nie działa.

Świat faktycznie zdaje się być niewielkim miejscem
Świat faktycznie zdaje się być niewielkim miejscem

Inny Polak, Michał Wolniak, partner i szef w agencji interaktywnej VML ma inne zdanie niż poprzednik. Uważa, że dotarcie do słynnych i odległych osób korzystając z teorii sześciu stopni oddalania jest absolutnie możliwe. Jego celem był Ryan Gosling. Uważa, że aby dotrzeć do wyznaczonego celu należy mieć dobry pretekst. Uważa, że bardzo ważną i delikatną kwestią są tu relacje międzyludzkie, a to, że ktoś kogoś zna, wcale nie znaczy, że przekaże kontakt dalej

Michał Wolniak postanowił użyć portalu społecznościowego Facebook. Zamieścił na swojej osi czasu informację, że poszukuje kontaktu do konkretnej osoby. Co się wydarzyło? Przez kilkanaście minut otrzymał bardzo dużo mniej lub bardziej znaczących odpowiedzi. To jeszcze nie koniec eksperymentu, ale patrząc na facebookowe zaangażowanie…. może się udać.

Na początki XXI wieku przeprowadzano podobne badania korzystając z popularnego niegdyś komunikatora Gadu-Gadu. W kolejnych latach wyniki badań przedstawiały liczbę 6,6 ogniw pośredniczących lub 5,76 kroków.

Jakie są możliwości kontaktowe człowieka?

Naukowcy z Oxfordu są zdania, że każdy z nas jest w stanie utrzymywać aktywne kontakty z grupą ok. 150 osób. Te ogromne liczby znajomych, które posiadamy są tylko wirtualną „wartością”.

Warto jednak podtrzymywać te wirtualne znajomości chociażby do szukania kontaktów z innymi. Teoria sześciu kroków oddalenia pokazuje przede wszystkim, że świat jest mały i tak naprawdę poprzez kontakty możemy dotrzeć do osób zakotwiczonych w najdalszych zakątkach świata.

Zdjęcia: