Kąpiele leśne, czyli shinrin-yoku - co to takiego?

Kąpiele leśne
Kąpiele leśne

Moda na kąpiele leśne (z jap. shinrin-yoku) przybyła do nas z Dalekiego Wschodu, a dokładnie z Japonii. Tam, już od pół wieku z powodzeniem stosowana jest jako forma relaksu. Pierwsze badania, które wykazały, że leśne spacery, połączone z prawidłowym oddychaniem, mają zbawienny wpływ na nasz organizm przeprowadzono już w latach 80.

Czym są kąpiele leśne?

Wszyscy wiemy, jak dobrze czujemy się na łonie natury. Dźwięki lasu, zapach drzew, promienie słońca grające na liściach, świeże, czyste powietrze - wszystko to sprawia, że czujemy się od lepiej. Kąpiele leśne to nic innego, jak zanurzenie się w lesie, a właściwie obcowanie z naturą. Okazało się, że nie tylko pozytywnie wpływają one na nasze samopoczucie, ale mogą także skutecznie wspierać nasz układ immunologiczny.

Las, sposób na codzienne dolegliwości
Las, sposób na codzienne dolegliwości

Shinrin-yoku to rodzaj naturalnej aromaterapii. Japońscy naukowcy twierdzą, że lotne substancje aromatyczne emitowane przez drzewa i inne rośliny leśne, zwane fitoncydami, mają zbawienne działanie na organizm człowieka. Taki spacer po lesie nie tylko dotlenia, ale poprawia witalność całego organizmu. Poza tym, działa niezwykle odstresowująco i antydepresyjnie. To niezwykły zastrzyk energii oraz sposób na lepszy nastrój.

Fitoncydy, źródło witalności
Fitoncydy, źródło witalności

To po prostu bycie w naturze, łączenie się z nią poprzez nasze zmysły: wzroku, słuchu, smaku, zapachu i dotyku. Shinrin-yoku jest jak most. Otwierając nasze zmysły, wypełnia lukę między nami a światem przyrody.

Entuzjastą tej formy leczenia jest dr Qing Li, profesor nadzwyczajny Nippon Medical School w Tokio oraz wiceprezes i sekretarz generalny Międzynarodowego Towarzystwa Medycyny Naturalnej oraz prezes Towarzystwa Medycyny Leśnej w Japonii. Jego książka „Shinrin-yoku. „Sztuka i teoria kąpieli leśnych ukazała się na polskim rynku w ubiegłym roku – warto zajrzeć do niej w poszukiwaniu wiedzy na ten temat.

Jak więc kąpać się w lesie?

Najpierw znajdźmy miejsce – najzwyklejszy w świecie las lub park. Upewnijmy się, że zostawiliśmy telefon w domu. Chodźmy po lesie bez celu i powoli. Niech nasze ciało będzie naszym przewodnikiem. Słuchajmy, gdzie chce nas zabrać. Nie śpieszmy się. Nie ma znaczenia, że nigdzie nie dotrzemy. Rozkoszujmy się dźwiękami, zapachami i widokami przyrody.

Kąpiele leśne można praktykować wszędzie tam, gdzie rosną drzewa. Musimy jedynie pozwolić przyrodzie wniknąć do naszego wnętrza dzięki uszom, oczom, nosowi, ustom, rękom i stopom. Jak radzi Qing Li, możemy wsłuchiwać się w śpiew ptaków i szum wiatru w liściach drzew, podziwiać różne odcienie zieleni liści, rozkoszować się zapachem lasu czy dotkykać pnia drzewa. Ważne jest, aby znaleźć odpowiednie miejsce dla siebie. Jeden lubi szum strumyka, inny wilgotną trawę, a jeszcze inny zapach mchu.

Coś dla Polaków?

Jesteśmy rekordzistami Europy w połykaniu pigułek. Połykajmy rocznie około 2 mld tabletek przeciwbólowych. Tabletki naszym zdaniem stanowią antidotum na każdą dolegliwość. Czy w takim razie najzwyklejsze spacery mają szansę przebić się w naszym kraju? Być może zalecenie lekarza w postaci leśnej wyprawy i krótkiej kąpieli podziałałoby na nas lepiej niż niejedna pigułka?

A zatem do lasu!
A zatem do lasu!

Zdjęcia: