7 OBSZARÓW SZCZĘŚCIA

Wielkanocne inspiracje – jak być kreatywnym i proekologicznym?

Każdy z nas zna tradycje związane z malowaniem jajek. Któż bowiem jako małe dziecko nie malował pisanek, aby potem z dumą wsadzić je do koszyczka wielkanocnego? Dziś warto jednak zastanowić się również, jak przy okazji wielkanocnych zabaw nie marnować nadmiernej ilości żywności? O inspiracjach na pisanki i „proekologiczne” Święta Wielkanocne przeczytacie w poniższym artykule.

Wielkanocne inspiracje

Kolorowa tradycja, bez której nie istnieją Święta

Sposobów na świąteczne pisanki jest naprawdę mnóstwo, a wybór jednego z nich zależy tak naprawdę od naszego gustu i preferencji. Wyróżniamy na przykład naturalne sposoby barwienia, uwzględniające takie składniki spożywcze, jak cebula czy buraki. Niekonwencjonalnym i atrakcyjnym wizualnie zdobieniem jest natomiast wosk, który podgrzewa się w naczyniu, a następnie nakłada patyczkiem na jajko, tworząc nietuzinkowe wzory.

Do równie wyjątkowych sposobów na pisanki należy metoda decoupage. Wówczas należy jedynie znaleźć wzór, który nam się podoba - może to być na przykład serwetka czy kawałek kolorowego papieru. Wybrany fragment przykleja się na oczyszczoną skorupkę, używając do tego bezbarwnego lakieru do tej techniki.

Dziecinnie prostą, acz niewiarygodnie kolorową i wyjątkową jest metoda zdobienia wstążkami. Najpierw należy pomalować jajko, a cała reszta, jak to zwykle w zdobieniu pisanek bywa – to nasza inwencja twórcza. Można wybrać dowolny kształt, kolor i grubość tasiemki – im więcej pomysłów i kolorów, tym nasz koszyk będzie jeszcze bardziej wyjątkowy.

Kolejnym sposobem zdobienia jajek, którego tradycja sięga już wielu lat wstecz są drapanki. Ta propozycja jest tylko dla dorosłych bądź starszych dzieci, a to dlatego, że w jajku wydrapuje się wzory ostrym czubkiem noża lub grubą igłą.

Jak nie marnować żywności podczas i po Świętach?

Święta, święta i po świętach! jak radzić sobie zatem w sytuacji, w której wraz z końcem okresu świątecznego nasza lodówka jest pełna zamiast „świecić pustkami”? Nasze błędy związane z potencjalnym marnowaniem wielkanocnej żywności często zaczynają się już na etapie samych zakupów, kiedy to niepotrzebnie kupujemy zbyt dużą ilość pożywienia. Przewodnia myśl, która najczęściej nam towarzyszy, to chęć zadbania o gusta wszystkich gości naraz i ich absolutne zadowolenie.

Jest jednak parę sposobów, które pozwolą wydłużyć czas spożywania niektórych dań oraz sporządzić takie zakupy, by pod koniec świąt nie czuć zakłopotania ze względu na pełną jedzenia lodówkę.

Wielkanocne inspiracje

Częstym daniem na świątecznych stołach, jest sałatka jarzynowa, do której dodatkiem jest majonez. Podczas przygotowywania tej potrawy zawsze dodajemy wszystkie składniki jednocześnie, podczas gdy możemy dodawać majonez do naszych warzyw pojedynczo, przed każdym podaniem. Wówczas będziemy mogli być spokojni, iż nasza sałatka jarzynowa przetrwa dłużej niż gdyby była przygotowana na dzień przed świętami.

Kolejnym aspektem świątecznych zakupów, o który warto zadbać jest przygotowanie listy uczestników podczas świątecznych posiłków. Dzięki temu, łatwiej będzie sporządzić realistyczną listę zakupów, co w rezultacie znacząco ułatwi dokonanie racjonalnych wyborów w sklepie.

Należy pamiętać też o tym, że przechowywanie żywności na balkonie czy na tarasie również nie jest w pełni bezpieczne. Często zmieniająca się temperatura (ech, ten „kwiecień plecień…”!), negatywnie wpływa na jakość posiłków, co może skutkować problemami żołądkowymi.

Gdy po świętach, mimo sporządzonej listy i innych punktów, nadal zostało nam mnóstwo jedzenia, pamiętajmy, że możemy się nim podzielić z sąsiadami, albo oddać do miejsc, które tworzą specjalne akcje poświąteczne. Warto śledzić tego rodzaju inicjatywy – pojawiają się praktycznie w każdym większym mieście!

(0 Votes)

mgr Milena Grzywińska

Promotorka zdrowego odżywiania i stylu życia. Ukończyła studia magisterskie w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym na kierunku Dietetyka w 2016 roku. W trakcie studiów odbyła liczne praktyki w placówkach szpitalnych, poradniach dietetycznych oraz zakładach produkcji żywności. Od tego czasu swoje doświadczenie poszerzała poprzez pracę w Poradni Chorób Metabolicznych, konsultacje pacjentów szpitalnych, a także opracowywanie indywidualnych jadłospisów. Prowadzi pacjentów klinicznych m.in. po zabiegach chirurgicznych, cukrzycowych, otyłych, z zaburzeniami hormonalnymi oraz alergiami i nietolerancjami pokarmowymi. W wolnym czasie uwielbia testować nowe przepisy, którymi dzieli się ze swoimi pacjentami. Najważniejsza zasada to: szybko, zdrowo i smacznie.