7 OBSZARÓW SZCZĘŚCIA

Sycąca kuchnia niemiecka

Sycąca kuchnia niemiecka

Oczywiście na niemieckich stołach królują dania mięsne, ale mało kto wie, że kuchnia tego kraju jest bardzo zróżnicowana i zależy to w głównej mierze od regionu.

Jaki region takie smaki

Na zachodzie, w Schwarzwaldzie i Badenii-Wirtembergii widoczne są wpływy sąsiadów: Szwajcarii, Francji. Mimo, iż mieszkańcy tamtejszych okolic stawiają raczej na świeże warzywa i lżejsze potrawy, Schwarzwald znany jest przede wszystkim z szynki schwarzwaldzkiej. W Berlinie króluje obecnie trend wege. Mieszkańcy niemieckiej stolicy odżywiają się bardzo zdrowo, a golonka wcale nie należy do ich ulubionych potraw. Na południu jada się za to o wiele tłuściej, czego przykład stanowi Bawaria. Kuchnię regionu Szwabii wyróżniają kluski Spätzle i Maultaschen.

Królem niemieckiej kuchni praktycznie każdego regionu jest ziemniak. Świetnie smakuje zarówno pieczony, smażony, gotowany, krojony lub tarty. Rzadko robi się tutaj purée ziemniaczane, częściej natomiast knedle. Daniem narodowym Niemców jest oczywiście Kartoffelsalat. Menu niemieckie to także kapusta: gotowana, smażona, kiszona. Białą marynuje się jako Sauerkraut, czerwoną natomiast gotuje z jabłkami, by powstał Apfelrotkohl. Inne powszechnie lubiane warzywo to szparagi, na które sezon trwa od kwietnia do czerwca. Wtedy też wiele restauracji serwuje specjalne, szparagowe menu.

Szybkim i pożywnym rozwiązaniem jest natomiast Eintopf – duże, jednogarnkowe danie które zastępuje cały obiad. W zależności od składników przypomina zupę, potrawkę, bądź gulasz. Niemcy wrzucają do niego niemal wszystko, co nawinie im się pod rękę.

Oczywiście mięso i piwo

Wybierając się do Niemiec, trzeba liczyć się z tym, że ciężko będzie uciec od niemieckich kiełbas. Możemy zjeść zarówno kiełbasę białą, jak i zwykłą podawaną z niecodziennym dla nas dodatkiem – sosem curry. Powszechna jest opinia, że żaden Niemiec nie odmówi sobie golonki, podanej najlepiej z kapustą. Opinia jak najbardziej słuszna, ponieważ w przygotowaniu golonki mieszkańcy tego kraju radzą sobie naprawdę nieźle.

W Niemczech nie brak również gospód serwujących wiejskie bądź domowe jadło. Niemcy uwielbiają jedzenie w dużym gronie i biesiady. Największą jest zdecydowanie Oktoberfest – święto piwa, podczas którego ten złocisty trunek leje się strumieniami. Wśród wielu gatunków do najbardziej znanych należą: pils lub weizen. W dniu św. Marcina, przypadającym na 11 listopada na stołach króluje gęś. Zdarzają się potrawy tak wyszukane, jak „gęsie pipki” – nadziewane żołądki z pieca. Niemcy rozsmakowali się bowiem w gęsinie i kaczce.

Oprócz soli i pieprzu, używa się tu sporej ilości majeranku i kminku. Nie bez powodu, kminek zapobiega kolkom i wzdęciom, a majeranek pomaga przy problemach trawiennych.

Sycąca kuchnia niemiecka

Czas na deser

Po treściwym obiedzie musimy jeszcze znaleźć miejsce na deser. W pierwszej kolejności trzeba spróbować znanego i cenionego na całym świecie tortu schwarzwaldzkiego, który składa się z intensywnego, czekoladowego biszkoptu i wiśniowego nadzienia.

Wśród deserów szczególnie lubiany jest także wywodzący się z Austrii Apfelstrudel – gorące ciasto z jabłkami. Farsz składający się z lekko kwaskowatych jabłek, rodzynek maczanych w rumie i cynamonu zawija się w płat cienkiego niczym papier ciasta. Apfelstrudel podaje się na gorąco zazwyczaj z kulką lodów waniliowych lub bitą śmietaną.

Niemcy uwielbiają także kisiel z czerwonych owoców i rumu – Rote Gruetze. Podrzucamy prosty przepis, który pozwoli Wam go przygotować:

  • 1 kg czerwonych owoców, jak truskawki, maliny, porzeczki, wiśnie (zimą mogą być oczywiście mrożone),
  • 10 dag cukru,
  • 10 dag mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej,
  • pół szklanki rumu.

Odłożyć 10–15 dag owoców, pozostałe zalać litrem wody i zagotować z 5 łyżkami cukru. Gotować tylko tak długo, aby owoce zmiękły, ale się nie rozgotowały. Wymieszać mąkę ze 100 ml zimnej wody, wlać do owoców, zagotować, mieszając. Dodać rum, jeszcze raz wymieszać. Posypać odłożone owoce resztą cukru, dodać do kisielu. Chociaż typowe Rote Gruetze należałoby wlać do miseczek lub pucharków, ostudzić i wstawić lodówki, zimą lepiej sprawdzi się wersja na ciepło. Podawać z bitą śmietaną.

(0 Votes)

mgr Milena Grzywińska

Promotorka zdrowego odżywiania i stylu życia. Ukończyła studia magisterskie w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym na kierunku Dietetyka w 2016 roku. W trakcie studiów odbyła liczne praktyki w placówkach szpitalnych, poradniach dietetycznych oraz zakładach produkcji żywności. Od tego czasu swoje doświadczenie poszerzała poprzez pracę w Poradni Chorób Metabolicznych, konsultacje pacjentów szpitalnych, a także opracowywanie indywidualnych jadłospisów. Prowadzi pacjentów klinicznych m.in. po zabiegach chirurgicznych, cukrzycowych, otyłych, z zaburzeniami hormonalnymi oraz alergiami i nietolerancjami pokarmowymi. W wolnym czasie uwielbia testować nowe przepisy, którymi dzieli się ze swoimi pacjentami. Najważniejsza zasada to: szybko, zdrowo i smacznie.